Kategoria: Bez kategorii

Sierpień z Piłką Ręczną

Facebooktwittermail

Tegoroczne letnie przygotowania do sezonu podzielone były na dwa etapy. Przez trzy tygodnie dziewczyny ćwiczyły na naszych obiektach tzn. na hali sportowej i boisku szkolnym tzw. ,,Sacharze”. Olga , Kasia i Dorota podzieliły grupę zgodnie z kryterium wiekowym. Młodszą grupą zajęła się Kasia i te dziewczęta ćwiczyły tylko w hali. Olga i Dorota ze starszą grupą często wychodziły w plener, gdzie doskonaliły wytrzymałość . W trakcie zajęć na hali ćwiczono technikę indywidualną i zespołową. Dziewczyny wylewały litry potu, aby wykonać ćwiczenia tak jak założyły sobie trenerki. Wyglądało to dobrze, ale wynik pokarzą mecze o stawkę. Natomiast Kasia ze swoją grupą (7-10 lat) skupiły się na podstawach handbalu. Nieskończona ilość podań , rzutów gry 1 na 1 miały przygotować je do walk ligowych. Mamy nadzieję, że dwa treningi dziennie oraz zajęcia integracyjne pomiędzy nimi przyczynią się do zwiększenia umiejętności zespołu.

Po podstawowej części przygotowań starsza grupa udała się do Giżycka na XVII Mazurski Festiwal Piłki Ręcznej w którym uczestniczyło ok. 400 zawodniczek i zawodników z 26 zespołów. Turniej okrojony ze względu na koronawirus odbył się na dwóch halach w dniach 22-26,08. Nasze dziewczyny brały udział w kategorii Młodziczek. Wygraliśmy 4 mecze i przegraliśmy 4 mecze. W klasyfikacji końcowej zajęliśmy 9 miejsce na 11 drużyn. Czy można było więcej? Tak. Realnie powinniśmy walczyć o miejsca 5-8. Niestety zaważył przegrany mecz z Lublińcem. Ważne, że dziewczyny wzięły się w garść i końcówkę turnieju zaliczyły na plus nie przegrywając kolejnych spotkań.

Na imprezie zostały zawarte nowe znajomości i odnowione stare przyjaźnie. Bo dodać trzeba, że byliśmy nieobecni w Giżycku już dwa lata. Spowodowane było to zawirowaniami po odejściu naszego Stasia. Tu też Go pamiętano i wypytywaniom nie było końca. Zarówno dziewczyny jak i trenerki wróciły zadowolone z tego wyjazdu. Zespół miał okazję rozegrać serię meczów z silnymi przeciwniczkami. Drużyna z dala od domu rodzinnego uległa dalszej konsolidacji co dobrze rokuje na przyszłość. Trzeba podkreślić, że na 13 zawodniczek z ,,pola” aż 11 rzuciło swoje bramki. Teraz powrót do codzienności. Trzy tygodnie treningów, a potem 5 niedziel z turniejami. Najpierw Memoriał Stasia Wójcika, następnie wyjazd do Łukowa na turniej dwudniowy, a w październiku trzy turnieje ligowe. Mamy nadzieję, że praca wykonana w czasie przygotowań przyniesie poprawę wyników.

Letnie przygotowania mogliśmy wdrożyć dzięki firmie Novatek Green Energy, która sfinansowała wydatki związane z zajęciami w Cegłowie jak i przy wyjeździe na turniej w Giżycku. Serdecznie za pomoc dziękujemy zarówno my działacze jak i zawodniczki, które przeżyły ciekawą przygodę. Zostanie im to w pamięci do końca życia.

Ryszard Szczęśniak

Druga rocznica

Facebooktwittermail

Zdaje mi się, że jeszcze niedawno mówiliśmy o piłce ręcznej. Snuliśmy plany na przyszłość, a to już dwa lata jak Go nie ma wśród nas. Wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Choć wiedzieliśmy, że jest ciężko chory, to nie dopuszczaliśmy do siebie myśli, że to już. Mimo to wierzymy, że tam z góry dalej trzyma nad nami piecze. Żyje w pamięci nie tylko naszej, ale i trenerów innych klubów. Mówią, że człowiek żyje dopóty, dopóki żyje pamięć o nim. My pamiętamy.

Ryszard Szczęśniak

Zajęcia Letnie 2021

Facebooktwittermail

Tak jak w poprzednim roku nasz klub organizuje letnie przygotowania do sezonu. Od początku sierpnia nasza hala będzie żyła piłką ręczną. W zajęciach będą uczestniczyć zawodniczki UKS Jutrzenka Junior Cegłów. Nie zamykamy się jednak w swoim gronie i zapraszamy wszystkie chętne dziewczęta do uprawiania tej pięknej dyscypliny sportu. Takie otwarcie w ubiegłym roku spowodowało utworzenie nowej grupy treningowej, która od sezonu 2021/2022 została zgłoszona do rozgrywek ligowych. Jeszcze raz zapraszamy wszystkich chętnych.

Ryszard Szczęśniak

Po turnieju 2011

Facebooktwittermail

Kolejne doświadczenie za dziewczynami z naszej najmłodszej grupy. To ich drugi turniej, gdzie grają w swoim składzie i z równolatkami. Zobaczyły jednak, że różnica roku w przypadku niektórych drużyn robi dużą przewagę. W przypadku gry z takimi zespołami, a w lidze przyjdzie im rywalizować z dziewczętami z 2010 roku, muszą więcej biegać i wykazać więcej cwaniactwa boiskowego. W stosunku do turnieju w Małkini zanotowaliśmy progres sportowy, ale wspólnie z panią Kasią odnieśliśmy wrażenie, że grały gorzej. Może to świadomość obecności rodziców paraliżowała ich poczynania. Bo one umieją więcej niż pokazały w Cegłowie.

Pierwszy mecz z Siedlcami to takie pierwsze koty za płoty. I za ten występ należy im się bura. Znały ten zespół. Grały z nimi na sparingach i ani razu nie przegrały. W 10 minutowych gierkach wygrywały kilkoma bramkami, a tu masz remis 3:3. O takim wyniku zadecydowały błędy w ataku. Nieudane rzuty i ,,niewidzialne” koleżanki. Po pierwszej tercji przegrywamy 0:2 i gra w ogóle się nie klei, a teoretycznie występuje pierwszy skład. Po korektach ustawienia dokonanych przez Kasię, druga i trzecia część to nasza dominacja. Nieskuteczność i niedostrzeganie lepiej ustawionych koleżanek powodują, że osiągnęliśmy wynik taki, a nie inny. Szkoda tego, ale może ich coś to nauczy.

Mecz z Radzyminem rozpoczął się tak jak z Siedlcami. Chaos na boisku i nieskuteczność powodują, że po pierwszej części przegrywamy 0:1. Kolejne dwie odsłony już zdecydowanie dla nas. Wreszcie wykorzystały to, że przeciwniczki były słabsze fizycznie i mniej ograne. Końcowy wynik 12:1 dla nas mówi sam za siebie. Szczególnie druga część , gdzie rzuciły 9 bramek, a Daria popisała się pięcioma trafieniami , była pokazem naszej siły.

Niestety w każdym turnieju jeden mecz jest tym gorszym. U nas padło na mecz z Gołdapią. Przegraliśmy 0:10. Przeciwniczki były starsze i silniejsze. Dziewczyny przegrały przed grą, zobaczywszy naprzeciw siebie te potężne zawodniczki, które w poprzednich meczach rzucały po kilkanaście bramek. Nie potrafimy jeszcze grać przeciwko takim drużynom. Musimy grać szybciej i rozsądniej. Nie tracić niepotrzebnie piłki, bo każda strata równa się straconej bramce.

Po meczu z Gołdapią przyszło kolejne spotkanie z zespołem składającym się ze starszych dziewczyn, z Niedźwiadkiem Węgrów. Przegraliśmy, ale dziewczyny postawiły się przeciwniczkom. Wynik 3:7 , gdzie długi czas na tablicy wyników widniał remis dobrze rokowało. Nie potrafiliśmy z neutralizować najlepszej zawodniczki Węgrowa, która rzuciła nam 6 bramek i przesądziła o końcowym wyniku. Za zaangażowanie można jednak pochwalić nasze szkraby. Nikt nie odpuszczał i nie było zwieszonych głów po straconych bramkach. To do czego można się przyczepić to czytanie gry. Po korzystnym werdykcie sędziego nie możemy stać i się patrzyć tylko trzeba szybko i celnie wznowić grę. Są to okazje do zdobywania tzw. łatwych bramek.

I przyszedł ostatni mecz turnieju. Roztrzygał on o miejscu na podium. Junakowi wystarczył remis. My musieliśmy wygrać. Pani Kasia nie była zadowolona, że dziewczyny o tym wiedzą. Myśleliśmy, że przeszkodzi im to w grze. Spotkanie było bardzo zacięte Po dwóch częściach widniał remis. W tym momencie przebudziły się siostry Łucja i Hania. Pierwsza dwa razy doprowadzała po świetnych kontrach, gdzie nie dała się dogonić, do remisu. Natomiast druga rzuciła zwycięskiego gola , a reszta drużyny dopilnowała, aby ten korzystny wynik nie uległ zmianie. Podkreślić trzeba dobrą grę w tym meczu naszej bramkarki Ani. Wybroniła kilka rzutów dzięki czemu utrzymywała nas w grze o trzecie miejsce. Końcowy wynik 4:3 dał podwójną satysfakcje. Zajęliśmy 3 miejsce w silnie obsadzonym turnieju, a również zrewanżowaliśmy się Włocławkowi za porażkę w czasie turnieju w Małkini.

Podsumowując zespół robi małe postępy. Wiemy też nad czym pracować i jak prowadzić poszczególne dziewczyny. W tym turnieju błysnęła Daria, a reszta zagrała na swoim poziomie. Nikt nie zawiódł trenerki. Można pochwalić Blankę za próby rozgrywania i wbiegnięcia w wolne strefy. Na koniec trzeba nadmienić, że swoje debiutanckie bramki rzuciły Maja, Tosia I Julka Chojecka. Oprócz nich bramki rzucały Daria, Blanka, Nikola, Hania i Łucja. Teraz czas na spokojne przygotowania do nowego sezonu, a zawarte nowe sportowe znajomości dobrze rokują na przyszłość.

Na serwis zdjęciowy z turnieju zapraszamy do naszej galerii.

Obserwator

Cegłowski Turniej Pierwszego Kroku w Piłce Ręcznej

Facebooktwittermail

W sobotę 19.06. gościliśmy w Cegłowie 5 drużyn na I Cegłowskim Turnieju Pierwszego Kroku w Piłce Ręcznej. Honorowy patronat nad turniejem objął Wójt Gminy Cegłów pan Marcin Uchman. Patronem Medialnym został internetowy serwis sportowy MMZ SPORT+ . Przyjechały do nas drużyny z pobliskich Siedlec, Węgrowa i Radzymina, oraz z dalekiego Włocławka i Gołdapi. Skład turnieju uzupełniły gospodynie z UKS Jutrzenki Junior Cegłów. W grze udział wzięło 101 zawodniczek, które rywalizowały w systemie każdy z każdym. Rozegrano 15 meczów. Od 10.00. do 17.00. nasza hala rozbrzmiewała odgłosami typowymi dla piłki ręcznej. Okrzyki radości i smutku, gwizdki sędzin i gwar rozmów o ręcznej wypełniały nie tylko parkiet, ale i korytarze oraz szatnie.

W drużynach z Węgrowa i Gołdapi część zawodniczek było ze starszego rocznika (2010). Widać to było na boisku. Siła fizyczna i ogranie tych dziewczyn wpłynęły na wyniki ich drużyn. Zawody przebiegały w sportowej atmosferze. Zdarzyło się kilka kontuzji. ale po interwencji pana Sławka naszego ratownika dziewczyny wracały do gry. Urazy były wynikiem zaangażowania w grę, gdyż nikt nie odpuszczał, a z przysłowiowego parkietu (bo teraz gramy na innych nawierzchniach) leciały wióry.

Turniej wygrała drużyna UKS Jaćwingowie Gołdap pod opieką pana Andrzeja Sztuka, nie przegrywając żadnego meczu. Drugie miejsce zajął zespół UKS Niedźwiadek Węgrów z panem Michałem Gierasimiukiem na czele. Na trzecim miejscu zameldowały się gospodynie z UKS Jutrzenka Junior Cegłów z trenerką Kasią Chmielewską. Czwartą lokatę wywalczył MSPR Junak Włocławek z panem Damianem Sidwą. Kolejne lokaty zajęły nasze zaprzyjaźnione zespoły MKS Pogoń Siedlce pana Michała Markowskiego i KPR ROKIS Radzymin pani Wiktorii Rudzkiej. Za wywalczone lokaty zostały wręczone puchary i medale. I tu niespodzianka. Wszystkie uczestniczki otrzymały złote medale. To jest nagroda za to, że im się chce wyjść z domu i potrenować, angażować czas swój i swoich rodziców. Trenerki i trenerzy wyróżnili w swoich zespołach najlepsze dziewczyny., które otrzymały pamiątkowe pucharki. Wyróżnione zostały:

Maja Siemieniuk z drużyny UKS Jaćwingowie Gołdap

Zuzanna Zawadzka z drużyny UKS Niedźwiadek Węgrów

Daria Redek z drużyny UKS Jutrzenka Junior Cegłów

Steffanie Augusiak Stokwisz z drużyny MSPR Junak Włocławek

Alicja Żelazo z drużyny MKS Pogoń Siedlce

Zuzanna Nowicka z drużyny KPR ROKIS Radzymin

Nieoficjalną klasyfikacje strzelczyń wygrała Milena Buczyńska z Gołdapi rzucając 18 bramek, a nasza Daria z 8 bramkami zajęła 5 miejsce.

Dekoracji zawodniczek oraz wręczenia pucharów dokonał Wójt Gminy Cegłów Pan Marcin Uchman w asyście prezes naszego klubu pani Magdaleny Kaczorek. Podczas końcowej wypowiedzi, pan wójt podkreślił tradycje piłki ręcznej w Cegłowie oraz wyraził zadowolenie, że turniej mimo pierwszej edycji uzyskał status ogólnopolskiego. Zaznaczył, że wpisał się w obchody 400-lecia uzyskania praw miejskich przez Cegłów.

Całe zawody sprawnie prowadził zespół sędzin na czele z Karoliną Jackiewicz. Pomagały jej nasze byłe zawodniczki , które angażują się w pracę dla klubu; Wiktoria, i Ola. Na stoliku rządziła druga Wiktoria z Małgosią, Kornelią i Magdą. Swoją pomocą służyły tez Maja i Julka.

Takie imprezy nie mogą się odbyć bez sponsorów. Puchary dla drużyn ufundował Wójt Gminy Cegłów pan Marcin Uchman. Złote medale dla wszystkich uczestniczek podarował MMZ SPORT+ reprezentowany przez pana redaktora Tomasza Adamczaka. Pucharki dla wyróżnionych zawodniczek z poszczególnych zespołów ufundowali rodzice naszych dzieci. Właśnie bez udziału rodziców, którzy bardzo zaangażowali się w organizację i obsługę turnieju nie byłby on możliwy do rozegrania. Przygotowali słodki poczęstunek dla maluchów, a ciasta było tak dużo, że część wróciło do domów. Zorganizowali tez poczęstunek dla trenerów gdzie mogli się chwilę zrelaksować i wymienić uwagi z kolegami i koleżankami po fachu, Chwała im za to i wielkie podziękowania. Jest jeszcze jeden cichy darczyńca bez którego, przy tych upałach, ciężko dziewczynom było by grać. To pan Dariusz Zawadzki współwłaściciel naszej Cegłowskiej Biedronki, który od roku wspomaga nas wodą mineralną. Dziękujemy. Ja osobiście chce podziękować kierownikowi hali w Cegłowie panu Bartoszowi Żelazowskiemu, który wspiera naszą aktywność zarówno na co dzień (treningi) jak i od święta (turnieje).

Wszyscy uczestnicy naszego turnieju wyjeżdżali zadowoleni i uśmiechnięci, bo mniej liczy się lokata, a więcej nauka gry i chęć przeżycia przygody i poznania dziewczyn z innych ośrodków piłki ręcznej. Mamy nadzieje, że nasz Turniej Pierwszego Kroku wpisze się na stałe w kalendarz rozgrywek i zapraszamy wszystkich za rok.

Nasze dziewczyny grały w składzie: Piekarska Amelia, Krzemińska Zuzia, Piętka Maja, Redek Daria, Boryszewska Ania, Chojecka Julka, Chróst Julka, Gójska Lena, Olszewska Blanka, Szczęśniak Tosia, Walaszczyk Nina, Kaczorek Nikola, Szatan Hania, Szatan Łucja i Szatan Basia.

Na serwis zdjęciowy z turnieju zapraszamy do naszej galerii.

Ryszard Szczęśniak

Zakończenie Młodziczek

Facebooktwittermail

13.06.2021. rozegraliśmy ostatni turniej Ligi Młodziczek. Sezon w tym roku został rozciągnięty do granic możliwości. Przyczynił się do tego koronawirus i zamknięcie hal. Niestety nie będziemy dobrze wspominać zarówno turnieju jak i całego sezonu. W pierwszym meczu z Wyszkowem po wyrównanej grze i kilku błędach w końcówce przegrywamy dwoma bramkami. Szkoda bo był to mecz o 4 miejsce w grupie. Drugi mecz z Agrykolą II jak zwykle bez historii. Przegrywamy wysoko 25:9. Niestety nie stać nas na nawiązanie walki z tej klasy zespołami. Ostatecznie zajmujemy 21 miejsce w Mazowieckiej Lidze Młodziczek na 23 zespoły. Czy to źle? Tak jeżeli nie wygrywasz rywalizacji to zawsze jest coś do poprawienia. My w tej rywalizacji byliśmy dziećmi do bicia. Wygraliśmy tylko 3 mecze, ale już rewanże przegrywaliśmy. W całym sezonie zagraliśmy może 4 mecze do których trenerka nie miała większych uwag. Nie można powiedzieć, że dziewczyny się nie starały, ale blokada psychiczna nie pozwalała pokazać im swoich możliwości. Na plus trzeba dodać, że wyniki II Rundy były o niebo lepsze niż początek sezonu. Część zawodniczek podniosło swoje umiejętności, ale kilka zanotowało wyraźny regres. Wśród tych, na które można było liczyć wyróżniała się ,,Junior”, kapitan i najbardziej doświadczona zawodniczka. Wiktoria została przestawiona z bramki na pozycje zawodniczki z pola. Był to świetny ruch trenerki, gdyż dzięki temu poprawiliśmy grę w obronie. W ataku najwięcej dawała Maja Bankiewicz, która w całym sezonie rzuciła 95 bramek. Przebłyski miały Amelia, Gabi, Ola, Kornelia i Zuza. Te dwie ostatnie tylko w ataku, bo obrona to dla nich czarna magia. Maja i Gabi dostały powołanie na konsultacje Kadry Mazowsza.

Drużyna w tym kształcie przestała istnieć. Nastąpią duże roszady kadrowe. 3 dziewczyny kończą 8 klasę i nie będą mogły już grać w tej kategorii wiekowej. 4 natomiast rezygnują ze wzglądu na naukę. Będziemy próbowali zbudować zespół z pozostałych dziewczyn, które zostaną zasilone zawodniczkami z roczników 2008/2009. Cel jaki sobie wyznaczamy to zajęcie lepszego miejsca na koniec sezonu 21/22

Dziewczęta występowały w składzie: Beata Wójcik i Zuzia Pałdyna w bramce. W polu grały Maja Gąsowska, Marta Korzeń, Maja Bankiewicz, Gabrysia Branicka, Oliwia Jakubowska, Amelia Mistewicz, Natalia Mistewicz, Wiktoria Sadoch, Kornelia Trojan, Ola Zgódka, Zuza Wąsowska i Wiktoria Osińska , która grała zarówno w polu jak i na bramce. W poszczególnych zawodach wspierały ich młodsze koleżanki: Ola Sadoch, Ola Luks, Ala Luks, Maja Osińska i Ola Żuber. Nową panią trener czeka trudne zadanie poukładać to na nowo. Tak niestety działają takie małe ośrodki jak nasze.

Ryszard Szczęśniak

Pożegnanie Karoliny

Facebooktwittermail

Przy okacji ostatniego turnieju ligowego Młodziczek mieliśmy taką słodko – gorzką uroczystość. Dziewczęta, rodzice i zarząd klubu pożegnali Karolinę, trenerkę dwóch starszych grup. Dziewczyny wykonały pamiątkowy album, w którym znalazły się zdjęcia z półtorarocznej wspólnej pracy. Zarząd dodał do tego plakietkę z podziękowaniem, na której odwzorowano jej wychowanki. Pani Karolina wykonała dużo pracy, aby przekazać im tajniki piłki ręcznej. Niektóre słuchały, inne trochę mniej. Było trochę wzruszeń, ale przeważył uśmiech, bo Karolina nie znosi mazgajstwa. Tego też uczyła na treningach i zawodach. Klub życzy jej powodzenia w nowym etapie swojego życia. Mamy nadzieje, że jeszcze do nas wróci.

Życie nie znosi próżni. Karolina przekazała pieczę nad dziewczynami swojej koleżance ,,od zawsze” , pani Oldze. Właśnie Olga od nowego sezonu będzie odpowiadała za drużynę Młodziczek naszego klubu. Nie jest nam nieznana , Jest również wychowanką Pana Stasia, który z Jutrzenki Junior wypuścił ją w szerszy handbalowy świat. Teraz wróciła, aby nam pomóc.

Ryszard Szczęśniak

Maluchy walczą

Facebooktwittermail

Małkinia, sobota 22.05.2021. To historyczny dzień dla naszej najmłodszej grupy prowadzonej przez Kasie Chmielewską. Dziewczęta z rocznika 2010 i młodsze rozegrały pierwszy turniej w swojej kategorii wiekowej. Trzeba podkreślić, że składaliśmy się z tej części ,,i młodsze”. W naszej grupie nie było nikogo z 2010, a tylko 3 dziewczyny były z 2011. Reszta to 2012 i 2013. Mamy też rodzynka z 2014 – naszą Basię, która nie odstawała na boisku. Dziewczyny miały już pewne przetarcie w sparingach z Siedlcami, ale gra w turnieju i na nie swojej hali to co innego.

Wynik turnieju nie powala na ziemie, ale nie przysparza bólu głowy. Zawsze może być lepiej . Zawody miały nietypową formułę. Graliśmy 3×7 min. W każdej części miały grać inne zawodniczki.

Pierwszy mecz z Karczewem wygrały 6 : 5. Zażarta walka trwała do ostatnich sekund. Nikt nie odskoczył na więcej niż jedną bramkę. Finalnie to my schodzimy zwycięscy. Dziewczyny uśmiechnięte, trenerka zadowolona. Satysfakcja tym większa, że przeciwniczki fizycznie przewyższały nasze o głowę lub więcej. Nasze bąble zagrały jednak zespołowo. Dużo widziały i podawały do siebie. Okazały się sprytniejsze.

W drugim meczu zmierzyliśmy się z Włocławkiem. Niestety przegraliśmy 3 : 5. Dziewczyny zderzyły się z przeciwnikiem twardo grającym w obronie na całym boisku. Dopiero kilka uwag trenerki uspokoiło grę i zaczęliśmy odrabiać straty. Niestety zabrakło czasu. Zawiodła tez skuteczność, która była silną bronią w czasie pierwszego spotkania. Może tez dziewczyny mentalnie odleciały po wygraniu pierwszego meczu.

Trzeci mecz graliśmy z gospodyniami z Małkini. To były takie swoiste ,,derby”. Od wielu lat współpracujemy z panią Agatą Rostkowską. Rozegraliśmy mnóstwo meczy w różnych kategoriach wiekowych. Ostatnio braliśmy srogie cięgi, dlatego dziewczyny podeszły trochę bojaźliwie do tego spotkania. Po dwóch tercjach przegrywaliśmy już 6 : 1. Wszystko wskazywało na to, że kolejny raz przegramy z kretesem. Trzecia część meczu pokazała, jakie możliwości drzemią w naszych zawodniczkach. Zaczęły bronić i rzucać. Doprowadziły do remisu, ale w końcówce zabrakło sił, aby skończyć mecz zwycięsko, a były sytuacje. Małkinianki rzuciły zwycięską bramkę na kilkanaście sekund przed końcem. Ten mecz pokazał nam ile nam brakuje oraz jakie mamy mocne strony. Szkoda takich przegranych.

Ostatni mecz z Ruścem był najsłabszy. Na usprawiedliwienie można tylko dodać, że grały tam dziewczyny z rocznika 2010 ograne w ligowych starciach, gdyż występują w lidze dziewcząt młodszych. Przegraliśmy 1 : 7. Zabrakło sił i skuteczności. Straciliśmy też Hanie i Łucje, dwie nasze podpory. Reszta walczyła, ale bez naszych ,,armat” trudno im się grało.

W podsumowaniu można powiedzieć, że nie było blamażu i przegranych kilkunastoma bramkami. Większość dziewczyn dała z siebie wszystko, a nawet więcej. Bramka kilka razy pokazała się z dobrej strony. Jedna wygrana i dwie nikłe porażki dają nadzieje na przyszłość. Na turnieju zabrakło też dwóch silnych zawodniczek, które dałyby dobre zmiany. Dziewczyny zebrały doświadczenia i tylko trzeba żeby nauka poszła w nas, a nie w las. Pani trener Kasia tak kierowała drużyną, że jeszcze w poniedziałek na treningu miała kłopoty z mówieniem.

Na koniec chcemy podziękować pani Agacie i klubowi UKS Dwójka Małkinia Górna za zaproszenie na turniej. Jak zawsze zawody w Małkini są perfekcyjnie zorganizowane. Życzyłbym sobie takiej pomocy i współpracy z rodzicami jak w Małkini. Wszystkie uczestniczki dostały okazałe medale. Złote, bo jak powiedziała organizatorka wszyscy na nie zasłużyli, że im się chce. W nieoficjalnej klasyfikacji zajęliśmy 4 miejsce (na 5 drużyn), a Hania ze swoimi 7 bramkami zajęła piąte miejsce w tabeli strzelczyń. Do zobaczenia na kolejnych turniejach.

Dziewczyny wystąpiły w składzie. Zuzia Krzemińska, Daria Redek i Hania Szatan z 2011; Ania Boryszewska, Julka Chróst, Lena Gójska, Blanka Olszewska, Łucja Szatan, Tosia Szczęśniak i Nina Walaszczyk z 2012; Nikola Kaczorek i Martyna Pałdyna z 2013 oraz Basia Szatan z 2014.

Obserwator

Na tarczy z Łukowa

Facebooktwittermail

W zaprzyjaźnionym Łukowie SPR Łukovia organizowała w maju i czerwcu dwa turnieje dla Młodziczek. W każdym turnieju grało po 4 zespoły.

16.05. z zespołami z Łukowa i Cegłowa zmierzyły się drużyny z Kraśnika i Rakowca (woj. pomorskie). W drugim turnieju duet łukowsko-cegłowski uzupełniły zespoły z Gołdapi i Ulanu Majorat. Niestety po raz kolejny okazało się, że nasze zawodniczki nie sprostały oczekiwaniom. Nie udało się wygrać choćby jednego meczu. Cały czas powtarzamy te same błędy. Nie jest wytłumaczeniem to, że graliśmy z rocznikiem starszym, a w przypadku Ulana dwa lata starszymi. Były przebłyski, ale to nie wystarczyło. Z drugiej strony brakowało takiego piłkarskiego szczęścia – słupki, poprzeczki. Na swoim poziomie zagrało 2 może 3 dziewczyny.

W pierwszym turnieju Maja Bankiewicz została nagrodzona jako wyróżniająca się zawodniczka Jutrzenki Junior, natomiast w drugim turnieju takie wyróżnienie przypadło Gabrysi Branickiej. Najlepszą zawodniczką drugiego turnieju została wybrana Maja Bankiewicz. Gratulujemy i mamy nadzieję, że zdopinguje to je do pracy nad podnoszeniem swoich umiejętności, a koleżanki będą do nich równać. Dziękujemy organizatorom za zaproszenie .

Ryszard Szczęśniak

Dziewczęta 2008

Facebooktwittermail

Kolejne zamknięcie hal sportowych spowodowało duże spiętrzenie imprez piłki ręcznej w maju. Na przesunięty terminarz ligowy nałożyły się turnieje towarzyskie. Nasz zespół ostatnie 3 turnieje ligowe zagrał w bardzo eksperymentalnym składzie. Kolejne rezygnacje doprowadziły do tego, że sezon kończyliśmy z sześcioma dziewczynami w składzie o 3 i 4 lata młodszymi. Nabierały one doświadczenia boiskowego przed grą w swoim roczniku, ale odbiło się to na wynikach. Drużyna Dziewcząt 2008 zajęła na koniec sezonu 15 miejsce na 16 zespołów. Jest to poniżej naszych oczekiwań i możliwości. Niestety, część dziewczyn nie wykorzystuje swojego potencjału. Inne natomiast grają na miarę swoich możliwości, które jednak nie wystarczają w konfrontacji z przeciwniczkami.

Z chwilą ostatniego gwizdka sezonu zespół Dziewcząt 2008 i młodsze przestał istnieć. Starsze dziewczyny dołączą do Młodziczek (r. 2007), z którymi będą grały w następnym sezonie. Młodsze będą się przygotowywać do startu w swojej kategorii ,,Dziewczęta Młodsze”.

Za grę w trakcie sezonu na wyróżnienie zasługują Maja Osińska, Ola Luks i Ola Sadoch. Przebłyski miały Ala Luks i Ola Żuber. Podziękować należy też najmłodszym Hani, Łucji, Blance, Mai, Amelii i Nikoli za to, że nie bały się podjąć rywalizacji ze starszymi od siebie. Bez nich nie dogralibyśmy ligi. Miło było patrzeć na boisko i słuchać komentarzy trenerów innych drużyn oraz osób postronnych .

Zespół występował w składzie :Natalia Uchman, Ola Sadoch, Michalina Gąsior, Luks Ola, Luks Ala, Julka Boryszewska, Julka Cegiełka, Maja Osińska i Ola Żuber. W trakcie sezonu zrezygnowały Julka Kieliszczyk, Hania Antosiewicz, Zuzanna Kwiatkowska, Oliwia Uchman i Zuzanna Kaczorek. Wspomagały ich wspomniane powyżej ,,maluchy” oraz Beata Wójcik bramkarka z młodziczek.

Dziękuję wszystkim dziewczynom za grę i życzę sobie i im, aby te które zostaną w klubie w przyszłym sezonie osiągnęły lepsze wyniki.

Ryszard Szczęśniak